Kiedy dziecko jest rozgrywką

dzieckoJa tu się wynurzam z różnymi zabawami dla dzieci – a ludzie mają czasem różne dziwne sytuacje, w których dziecko staje się rozgrywką… Do napisania tego wpisu zmusiła mnie ta sytuacja… Jakiś czas temu moja koleżanka Aneta otrzymała pismo od jakiegoś adwokata, który jak się później okazało, miał reprezentować jej byłego partnera przed sądem, w ewentualnej sprawie o ustalenie kontaktów. Była bardzo zdenerwowana tą korespondencją, postanowiła na nią nie odpowiadać. List zawierał propozycję spotkania w kancelarii i zawarcia porozumienia. Jakiś czas była cisza, nic w tej sprawie się nie działo. Jednak po paru miesiącach otrzymała wniosek i wezwanie na pierwszą rozprawę. To co proponował pełnomocnik w tym wniosku było dla mnie niedorzeczne, a co dopiero dla niej. Jej niespełna półroczny synek miał być zabierany na kontakty przez konkubenta trzy razy w tygodniu po dwie godziny. Aneta wciąż karmiła małego piersią i nie wyobrażała sobie, aby Krzysiek zabierał dziecko gdzieś, gdzie jej nie będzie. Ponadto jego działania nie były wyłącznie dobrą intencją, gdyż to on ich opuścił ich zaraz po porodzie. W głównej mierze chciał jej zrobić na złość. Koleżanka wybrała się do polecanej kancelarii adwokackiej, gdzie profesjonalna pani adwokat – zobacz stronę – zajęła się odpowiednio jej sprawą. Dzięki niej kontakty zostały ustalone zgodnie z jej wolą.

Komentowanie wyłączone.

© Pobaw się z dzieckiem! 2018