Do urzędu z dzieckiem

kącik zabawCzasem tak wypada – że nie mamy wyjścia – nie ma z kim zostawić malucha, a do urzędu trzeba iść – bo wzywają… I co wtedy? Olać skarbówkę czy podjąć wyzwania i pójść z dzieckiem do urzędu? Hmmm… nie jest już tak źle – w moim urzędzie skarbowym jest nawet kącik dla malucha z kredkami, malowankami – gdzie można zająć dzieciątko na chwilkę… U mojej księgowej też jest taki stoliczek z zabawkami (dobra księgowa jakby ktoś szukał – http://www.finansowoksiegowe.pl/), więc ja właściwie nawet nie szukam opieki dla dziecka – po prostu idziemy razem!

Co jednak – kiedy nie mamy takich wspaniałomyślnych urzędników w swojej jednostce? Polecam zabrać ze sobą „zestaw zajęciowy”. A co dokładnie powinno się w nim zawierać? To wszystko zależy od wieku naszej pociechy, jej zainteresowań i sytuacji  – w jakiej idziemy załatwiać sprawę (która jest związana z czasem, jaki spędzimy w danym miejscu). Jeśli więc mamy 3-4 latka (latke) w domu – można zabrać kredki i malowanki. Jeśli starsze dziecko – wystarczy nasz smartfon albo tablet (który skutecznie zajmie dzieciaka), a dla mniejszych smyków (to już trudniejsze) – np. coś do zjedzenia, jakąś grzechotkę (cichą!) albo innego pluszaka. Nie będziemy mieli wtedy takich problemów z zajęciem dzieciątka;)

Komentowanie wyłączone.

© Pobaw się z dzieckiem! 2018